Dotarlismy Do Mt.Abu. To taki typowy kurort wypoczynkowy dla Indiancow z Gujaratu (regionu na poludnie od Rajasthanu. Prawie w ogole nie ma bialyh, mniej natretow, za to wiecej palm i malp, wiec sobie odpoczywamy.
Miasto male i dosc malownicze, polozone na 1200 m.n.p.m., z duzym jeziorem, na ktorym mozna w lodce poplywac, atmosfera pomiedzy Boszkowem (dla niewtajemniczonych-jezioro w okolicach Leszna), a Miedzyzdrojami;). chcemy odpoczac po safari, bo naprawde Rocket, Usa i John'y Walker (nasze wielblady) daly nam popalic, a wlasciwie naszym czterem literom! Dlatego odpoczywamy i jutro jedziemy do Udaipuru na 1 dzien a stamtad juz na poludnie do Aurengabadu, co nam moze zajac okolo 30-40 godzin (z przesiadkami jakies 1300km).

Co warto zaznaczyc, ze wzgledu na to, ze dosc spore odleglosci pokonujemy (lacznie wyprawa obejmuje ok. 27 000 km, w tym ponad 7000 km ladem), pociagi Indyjskie sa naprawde klasa sama w sobie. Dosc podobne do "plackartnyj'a" ukrainskiego, ale derma, z ktorej sklada sie lozko jakas wygodniejsza;) Poza tym pojechalismy raz 3 klasa pociagu i peeelna kultura! Klimatyzacja, posciel i mila atmosfera. W ogole pociagi sa bardzo bezpieczne i lubimy nimi podrozowac, zwlaszcza w nocy (oszczedzamy czas i pieniadze na nolegu). Wszyscy przykuwaja swoje rzeczy do lozek i ida spokojnie spac, konduktor kontroluje atmosfere, a "cinkciarze" i ludzie z zewnatrz bez biletu nie maja wiekszych szans sie gdzies podziac, bo miejscowki sa zawsze pelne i nawet jakby komus sie udalo wsiasc do wagonu, to i tak musi stac w korytarzu, wiec od razu ktos go zgarnia;)
Generalnie podroz przyjemna i mysle, ze nawet bardziej komfortowa niz polskie kuszedki, ale to juz zalezy od punktu widzenia...
Jesli chodzi o zdjecia:
Co warto zaznaczyc, ze wzgledu na to, ze dosc spore odleglosci pokonujemy (lacznie wyprawa obejmuje ok. 27 000 km, w tym ponad 7000 km ladem), pociagi Indyjskie sa naprawde klasa sama w sobie. Dosc podobne do "plackartnyj'a" ukrainskiego, ale derma, z ktorej sklada sie lozko jakas wygodniejsza;) Poza tym pojechalismy raz 3 klasa pociagu i peeelna kultura! Klimatyzacja, posciel i mila atmosfera. W ogole pociagi sa bardzo bezpieczne i lubimy nimi podrozowac, zwlaszcza w nocy (oszczedzamy czas i pieniadze na nolegu). Wszyscy przykuwaja swoje rzeczy do lozek i ida spokojnie spac, konduktor kontroluje atmosfere, a "cinkciarze" i ludzie z zewnatrz bez biletu nie maja wiekszych szans sie gdzies podziac, bo miejscowki sa zawsze pelne i nawet jakby komus sie udalo wsiasc do wagonu, to i tak musi stac w korytarzu, wiec od razu ktos go zgarnia;)
Jesli chodzi o zdjecia:
Na gorze od lewej: sesja z dziecmi z osady na pustyni.
Po prawej:Nadejscie nocy na wydmach.
Po lewej na dole: sesja zdjeciowa z Usa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz