poniedziałek, 8 września 2008

Droga Leh - Manali



Droga przebiegla dosyc gladko. 480 km w 2 doby, to jest wynik! Na szczesci byl nocleg i wszystko odbylo sie w bardzo dobrych warunkach (prawie kazdy mial nawet gdzie siedziec!). Ponadto jak to 2 doby w autobusie, wiekszosc zdazyla sie poznac i jakos skomunikowac, aczkolwiek jezykow w autobusie bylo pewnie kilkanascie, w tym polowa to miejscowych:) Jestesmy juz w Manali. To dosyc dziwne miejsce. Miasto, rozbudowane przez Brytyjczykow jako kurort przyciaga mieszkancow Indii na podroze poslubne i wszystkich co chca polazic po gorach. Europejczycy maja osobne miejsce, Old Manali, gdzie przesiaduja odpoczac i poczuc hipisowski klimat (wszedzie rosna chaszcze i pola maryhy, klimat i warunki sprawily, ze nikt tu im nie musi pomagac:), za to jest naprawde spokojnie i przyjemnie. Posiedzimy tutaj ze 2 dni sie ogarnac, zrobic pranie i odpoczac po suchym i upalnym Ladakhu.

Brak komentarzy: