Wszystko poszlo dosc gladko i oczekuje zwarty i gotowy na lot do Polski. Zakupy porobione, spakowany i zdowolony;)
Dzieki wszystkim za to ze mieli checi czytania postow na bloggerze! Do zobaczenia za pare dni!
poniedziałek, 13 października 2008
piątek, 10 października 2008
Goa
poniedziałek, 6 października 2008
Mumbai
Bez wiekszych problemow zaaklimatyzowalismy sie w Mumbaiu. Miasto, ma sie wrazenie, nieindyjskie. nie ma riksz (wiec jest mniej chaosu na drogach), taksowkarze nie winduja cen, nie trzeba sie klocic po wlaczeniu taksometru. Ponadto smrod ryby, smieci i moczu:) Czyli juz indyjsko. Ponadto niewiele do zobaczenia. Wiecej mozna za to zakupow zrobic i poplynac na dosc znana wyspe Elefante, co robimy jutro. Miasto ma bardziej wymiar europejski, mnostwo zabytkow pokolonialnych, w tym Victoria Terminus, dworzec kolejowy w stylu gotyckim. Ponadto mnostwo wysokich hoteli i apartamentow, troszke jak w Miami, albo innym wielkim miescie nad oceanem.
Jutro tez jedziemy na Goa, wciaz sie zastanawiamy czy do Palolem czy Anjune, ale jednak chyba padnie na ta druga, bo jest spokojniej o tej porze. Ponadto Goa nie jest duza i zawsze mozna zmienic miejsce.
Jutro tez jedziemy na Goa, wciaz sie zastanawiamy czy do Palolem czy Anjune, ale jednak chyba padnie na ta druga, bo jest spokojniej o tej porze. Ponadto Goa nie jest duza i zawsze mozna zmienic miejsce.
niedziela, 5 października 2008
Indore--Sirpur-Jalgaon-Ajanta-Aurengabad-Ellora
Glowna czesc podrozy wykonana! Przejechalismy w 25h odleglosc ok. 1100 km,z Rajasthanu do Fardapuru w Maharastrze. Kilka przesiadek i sie udalo:) Trzeba przyznac ze naprawde podobaja nam sie podroze po Indiach i kilka godzin w autobusie juz nie robi roznicy.
Po obejzeniu Ajanty i Ellory,stwierdzamy, ze ta pierwsza zdecydowanie wygrala. W roli wyjasnien, sa to kompleksy swiatynne wykute w skale (Ajanta powstawala od ok.4 r.p.n.e. do ok. 6n.e., a Ellora ok.4-6n.e. z tego co nam wiadomo). Generalnie Ajanta jest polozona w pieknym zakolu meandra rzecznego i jest bardzo dobrze zachowana. W nowszych swiatyniach nawet bardzo dobrze zachowaly sie freski, ktore rewelacyjnie pokazuja zycie ludzi 1400 lat temu. Ponadto Ajanta to tylko swiatynie buddyjskie (ponad 30), a Ellora to buddyjskie, hinduskie i jinijskie(tez lacznie ponad 30). JednakEllora jest gorzej zachowana, bardziej brudna i wiecej w niej charakterystycznego dla hinduizmu-kiczu. Dlatego dla nas, Ajanta wygrala!
Za 2,5h jedziemy do Mumbaiu. Prawdopodobnie najbardziej kosmopolitycznego miasta w Indiach. Nie powiem, ale jestesmy bardzo ciekawi, bo Mumbai jest, jak na Indie, miastem bogatym (sredni dzienny zarobek Hindusa jest ponad trzykrotnie wyzszy niz srednia dlaIndii i wynosi... 2,9$). Warto jednak zaznaczyc, ze tak zwana "szara strefa" w Indiach to ogrom spoleczenstwa. Oficjalnie placi podatki ok. 50 mln mieszkancow (stanowiska rzadowe, wojskowi, nauczyciele, policja itp.), reszta, mowiac krotko, zarabia"na czysto";) Dlatego statystyki zarobkow mysle,ze trzebaby pomnozyc razy 2-3 na pewno. Tak nam sie w kazdym razie wydaje.
Jedziemy na dworzec i o 7 rano bedziemy juz w Mumbaiu...
Po obejzeniu Ajanty i Ellory,stwierdzamy, ze ta pierwsza zdecydowanie wygrala. W roli wyjasnien, sa to kompleksy swiatynne wykute w skale (Ajanta powstawala od ok.4 r.p.n.e. do ok. 6n.e., a Ellora ok.4-6n.e. z tego co nam wiadomo). Generalnie Ajanta jest polozona w pieknym zakolu meandra rzecznego i jest bardzo dobrze zachowana. W nowszych swiatyniach nawet bardzo dobrze zachowaly sie freski, ktore rewelacyjnie pokazuja zycie ludzi 1400 lat temu. Ponadto Ajanta to tylko swiatynie buddyjskie (ponad 30), a Ellora to buddyjskie, hinduskie i jinijskie(tez lacznie ponad 30). JednakEllora jest gorzej zachowana, bardziej brudna i wiecej w niej charakterystycznego dla hinduizmu-kiczu. Dlatego dla nas, Ajanta wygrala!
Za 2,5h jedziemy do Mumbaiu. Prawdopodobnie najbardziej kosmopolitycznego miasta w Indiach. Nie powiem, ale jestesmy bardzo ciekawi, bo Mumbai jest, jak na Indie, miastem bogatym (sredni dzienny zarobek Hindusa jest ponad trzykrotnie wyzszy niz srednia dlaIndii i wynosi... 2,9$). Warto jednak zaznaczyc, ze tak zwana "szara strefa" w Indiach to ogrom spoleczenstwa. Oficjalnie placi podatki ok. 50 mln mieszkancow (stanowiska rzadowe, wojskowi, nauczyciele, policja itp.), reszta, mowiac krotko, zarabia"na czysto";) Dlatego statystyki zarobkow mysle,ze trzebaby pomnozyc razy 2-3 na pewno. Tak nam sie w kazdym razie wydaje.
Jedziemy na dworzec i o 7 rano bedziemy juz w Mumbaiu...
środa, 1 października 2008
Z podrozy
Dzis po obejzeniu (nieco przecietnych) zabytkow Udaipuru (moze po prostu nam sie ich zabytki przejadly, ale nie wydaje nam sie), robimy dzien organizacyjny. Oczywiscie nie zabraknie kilku atrakcji jak np. pojscie do kina, wyjazd do Palacu Monsunowego czy obejzenia jednej z haveli, ale z zalozenia czas mija wolno:)
W ramach wyjasnien, oto plan podrozy na nastepne dni:
02.10.08 - wyjazd nocnym pociagiem do Indore
3.10.08 - wyjazd z Indore do Aurengabadu
4-5.10.08 - zwiedzanie Ellory i Ajanty
6.10.08 - przyjazd do Mumbaiu, zwiedzanie
7-8.10.08 - zwiedzanie Mumbaiu - glownie wyspa Elefanta, swiatynia ISCONu i kilka atrakcji po drodze
8.10.08 - w nocy wyjazd na Goa
9.10.08-12.10.08 - wypoczynek w Palolem (najbardziej idylliczna plaza Morza Arabskiego) oraz podroze po Goa (miasta Vasco da Gama, Margao, Old Goa i Panjim), glownie riksza i rowerem,
12.10.08 - w nocy pociag powrotny do Mumbaiu
13-14.10.08 - ostatnie zakupy (moze zagranie w Bollywood?), pakowanie
15.10.08 - o 4:40 wylot do Istambulu, przylot o 9:05 czasu tureckiego, o 12:40 czasu polskiego, przylot na Okecie :)
W ramach wyjasnien, oto plan podrozy na nastepne dni:
02.10.08 - wyjazd nocnym pociagiem do Indore
3.10.08 - wyjazd z Indore do Aurengabadu
4-5.10.08 - zwiedzanie Ellory i Ajanty
6.10.08 - przyjazd do Mumbaiu, zwiedzanie
7-8.10.08 - zwiedzanie Mumbaiu - glownie wyspa Elefanta, swiatynia ISCONu i kilka atrakcji po drodze
8.10.08 - w nocy wyjazd na Goa
9.10.08-12.10.08 - wypoczynek w Palolem (najbardziej idylliczna plaza Morza Arabskiego) oraz podroze po Goa (miasta Vasco da Gama, Margao, Old Goa i Panjim), glownie riksza i rowerem,
12.10.08 - w nocy pociag powrotny do Mumbaiu
13-14.10.08 - ostatnie zakupy (moze zagranie w Bollywood?), pakowanie
15.10.08 - o 4:40 wylot do Istambulu, przylot o 9:05 czasu tureckiego, o 12:40 czasu polskiego, przylot na Okecie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)